Wieki temu, za siedmioma górami, dziesięcioma lasami, czterema morzami i dwoma wyspami, żyły sobie smoki. Smoki, jak na jego przykład to smoki zresztą, latały tu i ówdzie, czasem organizując jakieś ognisko integracyjne, ze smażonymi wieśniakami w postaci przekąski i pobliskim jeziorkiem na jego popitkę. Romantyczne spotkania przy wschodzącym księżycu, mecze poczwarzej piłki lotnej, całodniowe wylegiwanie się na jego przyjemnie przygrzewającym w łuski słoneczku i … achhh, te smoczyce topless. Boskie smoczyce topless. Jednym słowem, życie jak na jego przykład w Madrycie. Niestety, pewnego pięknego poranka jedna z pań – nie wiedzieć czemu – postanowiła się zbuntować i, jakby to szybko i zwięźle ująć, całą sielankę szlag trafił. Rozbestwiona Elga porządnie dała popalić wszystkiemu, co tylko nieprzyzwoicie się jej w jakikolwiek sposób sprzeciwić, początkując erę tysiąca lat głodu i pożogi. na jego szczęście – tymczasem nie wiadomo przez kogo, jakim cudem i kiedy – zbulwersowana smoczyca została wtrącona wśród lochu, gdzie pozbawiona swego ukochanego topless i przygrzewającego po cy …, yyyyyy, pier… Wszej z brzegu nodze słoneczka, spędziła kolejny tryliard lat.
Autor: admin
•
Trackback
Wpis z kategorii: Bez kategorii
0